Gdzie ukryć bieliznę przed żoną? – szereg sprawdzonych porad

Gdzie ukryć bieliznę przed żoną?
Fetysz Dama7 minut czytania1

Tym razem zdecydowałam się podjąć dość ciekawy i powszechny dla fetyszystów temat. A przynajmniej tak wnioskuję po mailach, które od fetyszystów otrzymuję. 🙂

Chcę w tym wpisie stworzyć Ci pewnego rodzaju poradnik dobrych i złych miejsc, gdzie ukryć bieliznę przed żoną.

Oczywiście niekoniecznie musi to być żona, mowa tutaj o wszystkich kobietach, które dzielą z Wami wszystkimi mieszkania, czyli dziewczyny, narzeczone czy też partnerki. Znajdziesz tutaj również rady na temat tego, w jaki sposób można je ukrywać, czego należy unikać oraz na co należy zwracać szczególną uwagę. Ciekawostką jest tutaj natomiast fakt, że przed stworzeniem tego wpisu blogowego rozmawiałam z kilkoma osobami, które udzieliły mi szczerych odpowiedzi i wskazówek, dzięki czemu otrzymujesz tekst w pełni poparty autentycznymi historiami realnych osób, które zechciały podzielić się swoją wiedzą na ten temat.

Dlaczego mężczyźni potrzebują miejsc do ukrywania bielizny?

Powodów oczywiście jest wiele, choć podzielę je tutaj na dwie głównie kategorie.

Pierwszą z nich jest oczywiście zakup noszonej bielizny od innych kobiet. Niekiedy po prostu bywa tak, że Twoja partnerka, dziewczyna czy żona nie lubi chodzić w fajnej bieliźnie, fikuśnych majteczkach lub pończochach. A Ty, pragnąc tego, szukasz innego źródła zaspokojenia swojego fetyszu i tej silnej potrzeby zaznania zapachu innej kobiety.

Na marginesie wtrącę, że na blogu mam wpis na ten temat: jak przekonać partnerkę do seksownej bielizny?

Drugim powodem jest tutaj upodobanie do przebierania się przez mężczyzn w kobiece ciuchy. Tutaj absolutnie nie ma się czego wstydzić! Nawet nie masz pojęcia, ilu jest takich mężczyzn na świecie. Jeśli chcesz poczytać na ten temat nieco więcej, zapraszam do mojego wpisu o crossdressingu.

Niezależnie od tego, czy należysz do tej pierwszej, czy drugiej grupy, wiem, że ten wpis jest wręcz idealny dla Ciebie. Sprawdź zatem, gdzie ukryć bieliznę przed żoną.

Dobre i złe kryjówki – dwie strony

Zacznijmy od tego, że na pewno nie masz łatwego zadania z wymyślaniem i wyszukiwaniem takich miejsc. Oczywiście niektóre miejsca dla jednego będą idealne, natomiast dla drugiego dany pomysł może okazać się kompletną porażką.

Wiadomo, że przede wszystkim jest to kwestia możliwości lokalowych, jakimi dysponujesz. Oczywiste jest, że łatwiej będzie Ci ukryć coś, mając duży dom, niż malutkie mieszkanie, które dzielisz z kobietą i dziećmi.

Chcę Ci to przedstawić w najbardziej przystępny sposób, wymieniając zarówno plusy, jak i minusy wszystkich z tych miejsc. Dla większego porządku przedstawię dobre i złe strony każdego z nich.

Garaż

Jest to świetne rozwiązanie, gdy jest to Twoje królestwo, uwielbiasz dłubać w samochodach, często w nim przesiadujesz, jesteś typem majsterkowicza, bądź po prostu masz tam mnóstwo szafek, skrzynek narzędziowych itp., a Twoja kobieta kompletnie tego nie rozumie.

Gdzie ukryć bieliznę przed żoną? Jest to idealne miejsce dla Ciebie na chowanie takich rzeczy. Przykład? Możesz wykorzystać np. jedną ze skrzynek narzędziowych, opróżnić ją z zawartości i tam schować swoje skarby, gdyż spokojnie zmieszczą się tam jakieś majteczki, rajstopki, pończoszki czy nawet szpilki.

Z drugiej jednak strony nie będzie to dobrym rozwiązaniem, gdy Twoja partnerka częściej korzysta z garażu niż Ty.

W dzisiejszych czasach zdarza się również tak, że to kobiety potrafią więcej zrobić w domu niż mężczyźni, gdyż po prostu to lubią. Często chcą być samowystarczalne i zamiast czekać na Ciebie, zanim wrócisz z pracy, same spróbują wymienić spaloną żarówkę, czy też pobawić się śrubokrętem. W tym wypadku istnieje większe prawdopodobieństwo, że szukając tego właśnie przykładowego śrubokrętu, mogłaby znaleźć schowane przez Ciebie wcześniej rzeczy, a tego przecież nie chcesz.

Piwnica

To idealne rozwiązanie wtedy, gdy jest zagracona, masz w niej mnóstwo pudeł, toreb i wiele innych rzeczy. Zwłaszcza w szczególności, gdy Twoja żona po prostu boi się ciemności, pająków i za żadne skarby nie chce tam nawet wejść. 🙂

Jeśli natomiast Twoja piwnica jest dość pusta i trzymasz tam jedynie słoiki, to nie ma sensu tego nawet rozważać.

Pudełka

Gdzie ukryć bieliznę przed żoną? Być może właśnie w pudełkach!

Niebywałą ich zaletą jest to, że mają różne rozmiary, więc możesz w nich schować różnej wielkości (bądź ilości) rzeczy.

Co więcej, do pudełek zaglądamy jedynie wtedy, gdy coś z nich wypakowujemy, a później stają się nam niepotrzebne. To jest właśnie ich kluczowa zaleta, gdyż tak naprawdę możesz schować do nich wszystko, co chcesz i gdzie chcesz. Wiesz również, że długo nikt nie będzie do nich zaglądał.

Wystarczy dowolnej wielkości pudło, możesz je nawet przykryć dla pewności jakąś folią i możesz być spokojny, że nie będzie się dzięki temu rzucać w oczy.

Zatem, jeśli potrzebujesz dużo miejsca i nie wiesz, gdzie ukryć bieliznę przed żoną, to wybierz pudło np. po telewizorze, monitorze, czy innym dużym sprzęcie, gdyż możesz wtedy pakować do niego znacznie więcej skarbów.

Jedynym minusem tutaj może być jego nieprzemyślane umiejscowienie lub ewentualnie wykorzystanie pudełka po jakimś kobiecym sprzęcie typu suszarka do włosów, lokówka czy buty, ponieważ wtedy kobieta może chcieć je znaleźć, np. szukając instrukcji lub po prostu, aby pochwalić się koleżance ceną, jaka na danym pudle widnieje.

Gabinet

Sprawa jest ułatwiona w tym przypadku, jeśli często pracujesz w domu lub po prostu masz swój pokój, który jest Twoim królestwem.

Jak wiadomo, w gabinecie może znajdować się dużo szafek, szuflad i półek, gdzie trzymasz przeróżne segregatory bądź pudła. Często w takim pokoju trzyma się naprawdę wiele różnych rzeczy, jakieś paczki, przesyłki – często nawet nieotwarte. Może nawet masz tam jakąś szafkę zamykaną na zamek albo nawet sejf.

Zatem, jak pewnie nietrudno się domyślić, taki gabinet bywa wręcz idealnym miejscem do chowania takich skarbów, więc na pewno znajdziesz tam miejsce, gdzie ukryć bieliznę przed żoną.

Jednakże jeśli taki gabinet jest miejscem, do którego tylko Ty masz dostęp, to tak naprawdę nie ma tutaj żadnych minusów. Jedynym problemem może być znalezienie odpowiedniego miejsca. Oczywiście gorzej, jak pełny dostęp do niego ma również Twoja kobieta, ale wystarczy tylko wykazać się inwencją twórczą, przemyśleć miejsca, o których napisałam wyżej i na pewno uda Ci się znaleźć coś odpowiedniego.

Gdzie chować poszczególne rzeczy?

Warto również pochylić się nad tym, jakie rzeczy w danych miejscach chować, tzn. wszystko zależy od gabarytów Twoich skarbów, które chcesz ukryć.

Zatem jeśli zastanawiasz się nad tym, gdzie ukryć bieliznę przed żoną, to wystarczy Ci odrobina miejsca, w którym będziesz mógł ją schować. Natomiast jeśli chcesz schować noszone szpilki przez inną kobietę, najlepiej dostosuj schowek wielkością gabarytu do tych cudnych bucików. Odpowiednio dobrane miejsce zagwarantuje Ci sukces i zmniejszy prawdopodobieństwo znalezienia ukrytej używanej bielizny nienależącej do Twojej kobiety.

Kilka luźnych porad na koniec

Wiadomo, że najlepszym rozwiązaniem w tej sytuacji byłoby wynajęcie mieszkania – choćby kawalerki – ale wiadomo, że nie każdy może sobie na to pozwolić, więc trzeba próbować szukać jakichś innych rozwiązań. Choć znam takich, którzy sięgnęli po tego typu rozwiązanie i są z tego zadowoleni! 🙂

Spróbuj też wykazać się własną inwencją twórczą odnośnie do tego, gdzie ukryć bieliznę przed żoną. Sprawdź, czy np. w Twojej piwnicy nie ma miejsca, które jest puste i nie należy do żadnego z lokatorów. Często w blokach znajduje się również komórki lokatorskie, suszarnie itp. Zawsze możesz zapytać w spółdzielni lub po prostu sąsiadów, czy mógłbyś trzymać tam swoje rzeczy, które rzekomo „nie mieszczą się w Twojej piwnicy”. Możesz również wynająć osobny garaż i urządzić tam sobie schowek, który stanie się królestwem dla Twoich rzeczy.

Pamiętaj, aby rzeczy możliwie jak najlepiej zabezpieczać. Nawet jeśli daną rzecz schowałeś do pudełka w piwnicy, to postaraj się zapakować ją dodatkowo w jakąś folię, worek itp., aby się nie zniszczyła oraz nie rzucała w oczy.

Możesz również na wierzch takiego kartonu położyć starą, zniszczoną folię, aby wyglądało to tak, jakby nikt tam dawno nie zaglądał. Wtedy nie będzie to również prowokowało do tego, żeby sprawdzić jego zawartość.

Gdzie ukryć bieliznę przed żoną? – podsumowanie

Podsumowując, najprościej mają ci, którzy mieszkają sami i takich problemów nie mają, lecz – jak widać – chciałam się skupić na tych, którzy szukają jednak rozwiązań problemu w kwestii tego, gdzie ukryć bieliznę przed żoną. Wystarczy dobrze poszukać miejsca, wykazać się odrobiną sprytu i kreatywności, a na pewno się uda! 🙂

Mam nadzieję, że ten wpis jest dla Ciebie takim swoistym „światełkiem w tunelu”, które wskażę Ci drogę, jak szukać odpowiednich miejsc, gdzie ukryć bieliznę przed żoną tak, aby nigdy jej nie znalazła.

Spodobał Ci się ten tekst? Sądzisz, że moglibyśmy nawiązać jakąś współpracę? 😘 Skontaktuj się ze mną
Zostaw swój komentarz

Komentarze (1)
  • Avatar
    DON KAM

    Ten temat, co prawda nie jest dla mnie, ale fajnie, że wróciłaś do pisania 😉

    Pozdrawiam serdecznie! 🙂