Cuckold – co to jest i jak może wpłynąć na związek?

Cuckold - co to jest?
Fetysz Dama11 minut czytania0

Dziś na tapet biorę temat „nieco” kontrowersyjny.

Choć mogę zostać odsądzona od czci i wiary za pewne stwierdzenia, które pojawią się w tym tekście, to jednak czuję się w obowiązku podzielić się z Tobą moimi przemyśleniami. W ciągu kilku ostatnich miesięcy z różnymi osobami wymieniłam tak wiele maili na ten temat, że w końcu przyszedł czas na zebranie wszystkich myśli w całość.

O czym konkretnie mowa?

Cuckold.

Jest to słowo-klucz, które przewinie się w tym tekście naprawdę wiele razy.

Co oznacza ten termin? Jaki może mieć wpływ na życie wielu osób i przede wszystkim par? Czy cuckold ma jakieś zalety, czy też nie?

Odpowiedzi na powyższe (choć nie tylko!) pytania znajdziesz poniżej.

Co to jest cuckold?

Cuckold to rodzaj fetyszu polegającego na tym, że daną osobę kręci, gdy jej partner lub partnerka uprawia seks z kimś innym. Wspomniana osoba jest zaś wierna partnerowi lub partnerce – zatem działa to tylko w jedną stronę.

Fetysz ten niemal w stu procentach dotyczy mężczyzn (mam na myśli to, iż oni „oddają” swoje partnerki innym), dlatego też – dla uproszczenia – w całym tym tekście będę odnosiła się właśnie do tej konfiguracji.

Termin cuckold oznacza również mężczyznę w tej relacji, a po polsku najbliższym tłumaczeniem jest słowo „rogacz”. Nie do końca za nim przepadam, wolę angielski oryginał, lecz cóż poradzić. 😉

Skąd bierze się cuckold? Dlaczego pary o tym fantazjują?

Domyślam się, że temat ten odrzuca już na samym starcie całą masę osób i wcale się temu nie dziwię. Cuckold bowiem zadaje kompletny kłam standardowej relacji, gdzie dwie osoby tworzą związek i są sobie wierne.

Tutaj zaś mamy do czynienia z „wypożyczaniem” partnerki innym mężczyznom. Powstaje więc pytanie: po co w ogóle to robić?

Wszystko powodowane jest podnieceniem. Zgadza się – zdecydowanie głównym powodem, dla którego pary decydują się na tak ekstremalny eksperyment, jest fakt, iż faceta to po prostu kręci.

Jeśli czytasz teksty na moim blogu już od jakiegoś czasu, to doskonale wiesz, że nigdy nie szufladkuję czegokolwiek na „normalne” i „nienormalne”. Wszystko jest dla ludzi, aby odbywało się za porozumieniem wszystkich stron, w ramach obowiązującego prawa i bez krzywdzenia kogokolwiek.

Pomyślmy więc, jakie zalety może mieć cuckold. Poniżej podrzucam kilka punktów, które śmiało możemy rozważyć w szerszym kontekście.

Jakie zalety może mieć cuckold?

1. Wprowadzenie urozmaicenia.

Cuckold jest jedną z najwyższych form urozmaicenia, jakie można wprowadzić do związku.

Jak to inaczej traktować, niż jako kontrolowaną zdradę?

Słowo „kontrolowany” jest tutaj kluczem, gdyż zdrada to sprzeniewierzenie pewnych wartości i zrobienie czegoś bez zgody drugiej strony. Tutaj zaś mamy pełną zgodę wszystkich.

Dlatego też określenie relacji typu cuckold jako „urozmaicenie” życia dwojga osób faktycznie jest potężnym krokiem ku otwartości na nowe. Jak najbardziej może być sposobem na nudę w łóżku.

2. Nauka czegoś nowego.

Rogacz obserwuje, jak jego partnerka uprawia seks z innym mężczyzną.

Myślę, że można porównać to do oglądania filmu w wiadomym klimacie. W końcu wszystko sprowadza się przecież do oglądania aktu.

Dlaczego cuckold może stanowić pewną formę nauki?

To proste – obserwacja może generować wnioski. Facet może podejrzeć np. jakieś ciekawe pozycje, których wcześniej z partnerką nie stosowali. Widzi także, jak jego kobieta reaguje na różne czynności. Poznaje jej reakcje, obserwuje ciało, widzi grymasy twarzy.

Uważny obserwator zawsze będzie w stanie wyciągnąć wartościowe wnioski z tego typu relacji.

3. Zaspokojenie ciekawości.

Cuckold to fetysz, do którego wielu mężczyzn się nie przyznaje. Zarówno innym, jak i przed sobą samym.

Traktuję go niczym pegging (jest to penetracja analna mężczyzny przez kobietę np. przy użyciu strap-ona), mianowicie lubi to wielu facetów, lecz z uwagi na chęć bycia macho i prawdziwym samcem alfa, oficjalnie mało kto chce o tym mówić.

Znam co najmniej kilka przykładów bardzo męskich facetów, którzy mijani na ulicy nigdy nie zostaliby posądzeni o to, że co kilkanaście dni krzyczą piskliwym głosem, by „dawać” jeszcze i mocniej…

Dlatego też pod tym kątem cuckold to w zasadzie to samo. Potężny temat tabu, który nie opuszcza granic pojedynczych myśli i nie wydostaje się na zewnątrz w sposób werbalny.

Na cuckold decydują się ci, którzy chcą zaspokoić swoją ciekawość. Obserwują filmy w klimacie, słuchają o tym, rozmawiają z innymi, lecz ostatecznie nie robią tego w realu – aż do momentu podjęcia właśnie tej decyzji.

4. Pozytywny wpływ na pewność siebie.

Dotyczy to raczej kobiety, niż mężczyzny, lecz jak najbardziej można rozpatrywać cuckold w kontekście pewności siebie.

Kobieta może czuć się wtedy o wiele pewniej, może odczuwać pożądanie ze strony innego mężczyzny (swoją drogą, „ten trzeci” w anglojęzycznej nomenklaturze określany jest jako bull, czyli byk).

Poczucie własnej atrakcyjności bezapelacyjnie podnosi kobiecie zdanie o sobie. Wzmacnia wartość i powoduje myśli w stylu: „kurczę, jeszcze wcale nie jest ze mną tak źle!”.

5. Poprawa komunikacji między partnerami.

Wspomniałam wcześniej o zdradzie, a raczej o tym, że cuckold zdradą nie jest.

Gdy jedna osoba zdradza drugą, to coś poszło nie tak. Nie zgrali czegoś, nie dogadali się, sprzeniewierzyli się pewnym wartościom.

Wprowadzenie tematyki cuckold do związku wymaga zaś rozmów i ustaleń. Wielu rozmów i ustaleń.

Dlatego też potrzebne są wspólne zrozumienie potrzeb, ustalenie zasad oraz egzekwowanie ich. Wszystko to musi się dziać tylko i wyłącznie na bazie poprawnej komunikacji między stronami.

6. Szerokie pole do popisu.

Cuckold nie musi ograniczać się do biernego przypatrywania się, jak partnerka uprawia seks z innym.

Wokół tego może dziać się naprawdę wiele:

  • wyznaczanie kobiecie bielizny i ubioru, jakie ma mieć na sobie przed rozpoczęciem akcji
  • ustalanie, jaki ma mieć make-up
  • czynny udział, który może polegać np. na trzymaniu kobiety za rękę w trakcie akcji, służenie jako podnóżek itd.
  • albo właśnie odwrotnie – niekoniecznie przebywanie w tym samym pomieszczeniu, być może znajdowanie się za ścianą i jedynie nasłuchiwanie, co dzieje się po drugiej stronie
  • pozwolenie, by kobieta udała się gdzieś na zewnątrz i relacjonowała przebieg akcji np. za pomocą zdjęć

To są jedynie podstawowe przykłady odnoszące się do tego, jak urozmaicić cuckold. Ludzka fantazja nie zna przecież granic. 🙂

7. Ciekawy element BDSM.

Skrót BDSM zawiera w sobie przecież „M”, czyli masochizm.

Cuckold jak najbardziej jest fetyszem, który sprowadza się do masochizmu.

Odnosi się przecież przyjemność z tego, co teoretycznie powinno powodować ból, czyli obserwowanie, jak partnerka robi coś, co powinno być zarezerwowane tylko dla tego jedynego.

Osoby o takich skłonnościach mogą doskonale wykorzystać cuckold jako urozmaicenie własnych potrzeb.

8. Inne spojrzenie na zdradę.

Kwestię zdrady warto umieścić w osobnym punkcie pomimo tego, że już wcześniej o tym wspomniałam.

Cuckold to na tyle ekstremalny fetysz, że nie można traktować go zero-jedynkowo.

„Czy to, co robimy, sprowadza się do zdrady? Czy ona naprawdę mnie zdradza? Przecież wiem o wszystkim, widzę wszystko i obserwuję. Zgodziłem się na to i chcę zgadzać się na to dalej.”

Gdy pojawiają się takie myśli, faktycznie trzeba odpowiedzieć sobie na to wszystko w szerszym kontekście.

9. Pozytywny wpływ na dbanie o siebie.

Cuckold może sprawić, że partnerzy zadbają o siebie – zarówno fizycznie, jak i psychicznie.

Pod kątem emocji może dawać ujście temu, co siedzi gdzieś głęboko. Może wpływać oczyszczająco na pewne potrzeby.

To samo tyczy się fizyczności, mianowicie można doszukiwać się tu pozytywów. Ba, nawet wielu!

Chodzenie na siłownię, lepsza dieta, dobieranie fajniejszych ciuchów, przykładanie dużej wagi do detali. Można przecież wymieniać niemal bez końca.

10. Doskonałe wykorzystanie męskiego pasa cnoty.

Mężczyźni korzystający z pasów cnoty robią to z różnych powodów.

Jednym z nich może być właśnie wejście w cuckold.

Zauważ, jakiego sensu nabiera pas cnoty w tym kontekście. Ona robi to z innym, podczas gdy Ty nie możesz tego robić – takie są przecież zasady. Aby to wzmocnić i wymóc fizycznie, pas cnoty jak najbardziej może się ku temu przysłużyć.

Daje gwarancję, że facet fizycznie nie włączy się w akcję.

Ponadto stanowi swego rodzaju element upokorzenia, wspomnianego wcześniej masochizmu.

Wydaje się więc, że rola pasa cnoty w relacji typu cuckold jest wręcz ekstremalnie ważna, dla pewnych osób nawet absolutnie konieczna.

11. Szansa na nowe znajomości.

Poznanie nowego, wartościowego człowieka? A może nawet kilku? Szansa wejścia w trójkąt? Ewentualnie ewolucja jeszcze w jakieś inne konfiguracje?

Jesteśmy ludźmi, mamy swoje potrzeby i dobieramy się tak, aby je wspólnie realizować.

Cuckold wprowadza do związku nowe osoby, a zatem otwiera się wiele wrót, które wcześniej były zamknięte na cztery spusty.

12. Dobry pretekst do nakręcenia własnego filmu.

Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto choć raz w życiu nie pomyślał o tym, by nagrać jakiś klimatyczny film ze swoim partnerem lub partnerką. Dam sobie rękę uciąć, że takich osób jest jak na lekarstwo.

Cuckold to szansa na realizację tego planu.

O ile wcześniej para zmuszona jest do tego, by korzystać z kamery ustawionej czy też położonej w konkretnym miejscu, o tyle dwie osoby w akcji i trzecia bierna niwelują ten problem.

Bierny mężczyzna może sam być kamerzystą i nagrywać wszelkie igraszki, dając dużo większe pole do popisu pod kątem realizacji i późniejszego ewentualnego montażu.

Jak wejść w ten klimat?

W którymś ze źródeł przeczytałam, że cuckold jest fantazją naprawdę wiekową, gdyż pierwsze wzmianki o tym pojawiały się już w średniowieczu.

Może stać za tym biologia, czyli elementy zazdrości, a przez to rywalizacji o partnerkę.

Dokładamy do tego obecne czasy z rozwiniętą technologią (przez co jest o wiele prościej znaleźć trzecią osobę do relacji), podlane nadal mocnym tematem tabu i uzyskujemy fetysz, w którym wiele osób bardzo mocno „siedzi”.

Wnioskuję to m.in. po kilku konwersacjach, które wymieniłam zwłaszcza w ciągu ostatnich miesięcy.

Znam parę, gdzie to mężczyzna rozpoczął to wszystko.

Zaczęło się od pasa cnoty zakładanego po prostu dla funu raz na jakiś czas. Przeszło to w noszenie pasa 24/7. W końcu mężczyzna zaproponował żonie, czy nie chciałaby spróbować jednorazowego numerka na jego oczach.

Okazało się, że ten jeden raz był dla wspomnianego małżeństwa niezwykle podniecający, przez co kontynuują ten „proceder” nadal. Weszli w cuckold mocno na całego, trzecia osoba w ich związku za każdym razem musi być inna.

Innym razem to kobieta zaproponowała, by pójść o krok dalej w ich relacji. Proponowała, by rozpocząć życie w trójkącie – jednakże pierwotnie z dodatkową kobietą. Ostatecznie stanęło na mężczyźnie, a jej partner z pozycji aktywnej wycofał się do pasywnej, gdzie teraz jest wyłącznie obserwatorem.

Co para, to inny przypadek. Inne potrzeby, inne uwarunkowania życiowe, inne możliwości.

Czy cuckold jest dla każdego?

Absolutnie nie!

Choć dla jednej strony (nie ukrywajmy – kobiecej) w teorii brzmi to niczym spełnienie najskrytszego snu („mogę robić to z innymi, a także z moim facetem i wszystko bez konsekwencji?!”), to jednak nie zapominajmy o drugiej stronie.

Cuckold może zaistnieć tylko wtedy, gdy mamy dwie osoby. Dwie świadome osoby, które na własne ryzyko wpuszczają dodatkową osobę do związku.

Jestem wręcz przekonana, że cuckold może być gargantuicznym niszczycielem związku, jeśli pojawi się w nieodpowiednim miejscu i o nieodpowiedniej porze.

Jak ze wszystkim, każdy „bardziej rozbudowany” fetysz powinien być brany pod uwagę tylko przez osoby, które są świadome potencjalnych korzyści, lecz także liczą się z ryzykiem.

Zazdrość, zaborczość, pogorszenie relacji, rozpad związku, rodziny – to tylko niektóre spośród konsekwencji, jakie mogą spotkać tych, którzy niepotrzebnie zdecydują się na cuckold.

Cuckold – kilka słów na zakończenie

Wszyscy dorastamy, ucząc się, że związek to relacja mężczyzny i kobiety. Wraz z wiekiem odkrywamy nasze potrzeby, przechodzą one też różne ewolucje, a nawet rewolucje.

Dlatego też zdarza się, że w życiu jakiejś pary pojawia się ten trzeci.

Targają nami silne emocje, jesteśmy przecież rozumni i powinniśmy zdawać sobie sprawę z łańcuchów przyczynowo-skutkowych.

Cuckold to fetysz bardzo silny, ingerujący mocno w życie i relacje, dający wiele bólu lub satysfakcji. Bywa różnie.

Zresztą wyobraź sobie – zakładam, że jesteś żonatym mężczyzną w szczęśliwym związku.

Masz przed oczami następujący obraz…

Twoja żona jest obracana na lewo i prawo. Uprawia seks z obcym facetem w przeróżnych pozycjach. Odczuwa z tego powodu ogromną rozkosz, ciągle jęczy. Wcześniej specjalnie wystroiła się w seksowną bieliznę, niebotycznie wysokie szpilki, jest też w pończochach do pasa. Spędziła godzinę na robieniu mocnego makijażu – nie dla Ciebie, dla niego. A teraz widzisz na jej twarzy dzikie zadowolenie i prośby o więcej, o jeszcze, o mocniej. Jest w siódmym niebie.

I jak? Wykluczone?

A może jednak jest to dla Ciebie podniecające?

Odpowiedz sobie na to sam…

Spodobał Ci się ten tekst? Sądzisz, że moglibyśmy nawiązać jakąś współpracę? 😘 Skontaktuj się ze mną
Zostaw swój komentarz

Komentarze (0)