Cuckold – co to jest i jak może wpłynąć na związek?

Cuckold - co to jest?
Fetysz Dama14 minut czytania20

Dziś na tapet biorę temat „nieco” kontrowersyjny.

Choć mogę zostać odsądzona od czci i wiary za pewne stwierdzenia, które pojawią się w tym tekście, to jednak czuję się w obowiązku podzielić się z Tobą moimi przemyśleniami. W ciągu kilku ostatnich miesięcy z różnymi osobami wymieniłam tak wiele maili na ten temat, że w końcu przyszedł czas na zebranie wszystkich myśli w całość.

O czym konkretnie mowa?

Cuckold.

Jest to słowo-klucz, które przewinie się w tym tekście naprawdę wiele razy.

Co oznacza ten termin? Jaki może mieć wpływ na życie wielu osób i przede wszystkim par? Czy cuckold ma jakieś zalety, czy też nie?

Odpowiedzi na powyższe (choć nie tylko!) pytania znajdziesz poniżej.

Co to jest cuckold?

Cuckold to rodzaj fetyszu polegającego na tym, że daną osobę kręci, gdy jej partner lub partnerka uprawia seks z kimś innym. Wspomniana osoba jest zaś wierna partnerowi lub partnerce – zatem działa to tylko w jedną stronę.

Fetysz ten niemal w stu procentach dotyczy mężczyzn (mam na myśli to, iż oni „oddają” swoje partnerki innym), dlatego też – dla uproszczenia – w całym tym tekście będę odnosiła się właśnie do tej konfiguracji.

Termin cuckold oznacza również mężczyznę w tej relacji, a po polsku najbliższym tłumaczeniem jest słowo „rogacz”. Nie do końca za nim przepadam, wolę angielski oryginał, lecz cóż poradzić. 😉

Hotwife, czyli hotka – tak z kolei mówi się na kobietę w takiej relacji.

Skąd bierze się cuckold? Dlaczego pary o tym fantazjują?

Domyślam się, że temat ten odrzuca już na samym starcie całą masę osób i wcale się temu nie dziwię. Cuckold bowiem zadaje kompletny kłam standardowej relacji, gdzie dwie osoby tworzą związek i są sobie wierne.

Tutaj zaś mamy do czynienia z „wypożyczaniem” partnerki innym mężczyznom. Powstaje więc pytanie: po co w ogóle to robić?

Wszystko powodowane jest podnieceniem. Zgadza się – zdecydowanie głównym powodem, dla którego pary decydują się na tak ekstremalny eksperyment, jest fakt, iż faceta to po prostu kręci.

Jeśli czytasz teksty na moim blogu już od jakiegoś czasu, to doskonale wiesz, że nigdy nie szufladkuję czegokolwiek na „normalne” i „nienormalne”. Wszystko jest dla ludzi, aby odbywało się za porozumieniem wszystkich stron, w ramach obowiązującego prawa i bez krzywdzenia kogokolwiek.

Pomyślmy więc, jakie zalety może mieć cuckold. Poniżej podrzucam kilka punktów, które śmiało możemy rozważyć w szerszym kontekście.

Jakie zalety może mieć cuckold?

1. Wprowadzenie urozmaicenia.

Cuckold jest jedną z najwyższych form urozmaicenia, jakie można wprowadzić do związku.

Jak to inaczej traktować, niż jako zdradę kontrolowaną?

Słowo „kontrolowany” jest tutaj kluczem, gdyż zdrada to sprzeniewierzenie pewnych wartości i zrobienie czegoś bez zgody drugiej strony. Tutaj zaś mamy pełną zgodę wszystkich.

Dlatego też określenie relacji typu cuckold jako „urozmaicenie” życia dwojga osób faktycznie jest potężnym krokiem ku otwartości na nowe. Jak najbardziej może być sposobem na nudę w łóżku.

2. Nauka czegoś nowego.

Rogacz obserwuje, jak jego partnerka uprawia seks z innym mężczyzną.

Myślę, że można porównać to do oglądania filmu w wiadomym klimacie. W końcu wszystko sprowadza się przecież do oglądania aktu.

Dlaczego cuckold może stanowić pewną formę nauki?

To proste – obserwacja może generować wnioski. Facet może podejrzeć np. jakieś ciekawe pozycje, których wcześniej z partnerką nie stosowali. Widzi także, jak jego kobieta reaguje na różne czynności. Poznaje jej reakcje, obserwuje ciało, widzi grymasy twarzy.

Uważny obserwator zawsze będzie w stanie wyciągnąć wartościowe wnioski z tego typu relacji.

3. Zaspokojenie ciekawości.

Cuckold to fetysz, do którego wielu mężczyzn się nie przyznaje. Zarówno innym, jak i przed sobą samym.

Traktuję go niczym pegging (jest to penetracja analna mężczyzny przez kobietę np. przy użyciu strap-ona), mianowicie lubi to wielu facetów, lecz z uwagi na chęć bycia macho i prawdziwym samcem alfa, oficjalnie mało kto chce o tym mówić.

Znam co najmniej kilka przykładów bardzo męskich facetów, którzy mijani na ulicy nigdy nie zostaliby posądzeni o to, że co kilkanaście dni krzyczą piskliwym głosem, by „dawać” jeszcze i mocniej…

Dlatego też pod tym kątem cuckold to w zasadzie to samo. Potężny temat tabu, który nie opuszcza granic pojedynczych myśli i nie wydostaje się na zewnątrz w sposób werbalny.

Na cuckold decydują się ci, którzy chcą zaspokoić swoją ciekawość. Obserwują filmy w klimacie, słuchają o tym, rozmawiają z innymi, lecz ostatecznie nie robią tego w realu – aż do momentu podjęcia właśnie tej decyzji.

4. Pozytywny wpływ na pewność siebie.

Dotyczy to raczej kobiety, niż mężczyzny, lecz jak najbardziej można rozpatrywać cuckold w kontekście pewności siebie.

Kobieta może czuć się wtedy o wiele pewniej, może odczuwać pożądanie ze strony innego mężczyzny (swoją drogą, „ten trzeci” w anglojęzycznej nomenklaturze określany jest jako bull, czyli byk).

Poczucie własnej atrakcyjności bezapelacyjnie podnosi kobiecie zdanie o sobie. Wzmacnia wartość i powoduje myśli w stylu: „kurczę, jeszcze wcale nie jest ze mną tak źle!”.

5. Poprawa komunikacji między partnerami.

Wspomniałam wcześniej o zdradzie, a raczej o tym, że cuckold zdradą nie jest.

Gdy jedna osoba zdradza drugą, to coś poszło nie tak. Nie zgrali czegoś, nie dogadali się, sprzeniewierzyli się pewnym wartościom.

Wprowadzenie tematyki cuckold do związku wymaga zaś rozmów i ustaleń. Wielu rozmów i ustaleń.

Dlatego też potrzebne są wspólne zrozumienie potrzeb, ustalenie zasad oraz egzekwowanie ich. Wszystko to musi się dziać tylko i wyłącznie na bazie poprawnej komunikacji między stronami.

6. Szerokie pole do popisu.

Cuckold nie musi ograniczać się do biernego przypatrywania się, jak partnerka uprawia seks z innym.

Wokół tego może dziać się naprawdę wiele:

  • wyznaczanie kobiecie bielizny i ubioru, jakie ma mieć na sobie przed rozpoczęciem akcji
  • ustalanie, jaki ma mieć make-up
  • czynny udział, który może polegać np. na trzymaniu kobiety za rękę w trakcie akcji, służenie jako podnóżek itd.
  • albo właśnie odwrotnie – niekoniecznie przebywanie w tym samym pomieszczeniu, być może znajdowanie się za ścianą i jedynie nasłuchiwanie, co dzieje się po drugiej stronie
  • pozwolenie, by kobieta udała się gdzieś na zewnątrz i relacjonowała przebieg akcji np. za pomocą zdjęć

To są jedynie podstawowe przykłady odnoszące się do tego, jak urozmaicić cuckold. Ludzka fantazja nie zna przecież granic. 🙂

7. Ciekawy element BDSM.

Skrót BDSM zawiera w sobie przecież „M”, czyli masochizm.

Cuckold jak najbardziej jest fetyszem, który sprowadza się do masochizmu.

Odnosi się przecież przyjemność z tego, co teoretycznie powinno powodować ból, czyli obserwowanie, jak partnerka robi coś, co powinno być zarezerwowane tylko dla tego jedynego.

Osoby o takich skłonnościach mogą doskonale wykorzystać cuckold jako urozmaicenie własnych potrzeb.

8. Inne spojrzenie na zdradę.

Kwestię zdrady warto umieścić w osobnym punkcie pomimo tego, że już wcześniej o tym wspomniałam.

Cuckold to na tyle ekstremalny fetysz, że nie można traktować go zero-jedynkowo.

„Czy to, co robimy, sprowadza się do zdrady? Czy ona naprawdę mnie zdradza? Przecież wiem o wszystkim, widzę wszystko i obserwuję. Zgodziłem się na to i chcę zgadzać się na to dalej.”

Gdy pojawiają się takie myśli, faktycznie trzeba odpowiedzieć sobie na to wszystko w szerszym kontekście.

9. Pozytywny wpływ na dbanie o siebie.

Cuckold może sprawić, że partnerzy zadbają o siebie – zarówno fizycznie, jak i psychicznie.

Pod kątem emocji może dawać ujście temu, co siedzi gdzieś głęboko. Może wpływać oczyszczająco na pewne potrzeby.

To samo tyczy się fizyczności, mianowicie można doszukiwać się tu pozytywów. Ba, nawet wielu!

Chodzenie na siłownię, lepsza dieta, dobieranie fajniejszych ciuchów, przykładanie dużej wagi do detali. Można przecież wymieniać niemal bez końca.

10. Doskonałe wykorzystanie męskiego pasa cnoty.

Mężczyźni korzystający z pasów cnoty robią to z różnych powodów.

Jednym z nich może być właśnie wejście w cuckold.

Zauważ, jakiego sensu nabiera pas cnoty w tym kontekście. Ona robi to z innym, podczas gdy Ty nie możesz tego robić – takie są przecież zasady. Aby to wzmocnić i wymóc fizycznie, pas cnoty jak najbardziej może się ku temu przysłużyć.

Daje gwarancję, że facet fizycznie nie włączy się w akcję.

Ponadto stanowi swego rodzaju element upokorzenia, wspomnianego wcześniej masochizmu.

Wydaje się więc, że rola pasa cnoty w relacji typu cuckold jest wręcz ekstremalnie ważna, dla pewnych osób nawet absolutnie konieczna.

11. Szansa na nowe znajomości.

Poznanie nowego, wartościowego człowieka? A może nawet kilku? Szansa wejścia w trójkąt? Ewentualnie ewolucja jeszcze w jakieś inne konfiguracje?

Jesteśmy ludźmi, mamy swoje potrzeby i dobieramy się tak, aby je wspólnie realizować.

Cuckold wprowadza do związku nowe osoby, a zatem otwiera się wiele wrót, które wcześniej były zamknięte na cztery spusty.

12. Dobry pretekst do nakręcenia własnego filmu.

Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto choć raz w życiu nie pomyślał o tym, by nagrać jakiś klimatyczny film ze swoim partnerem lub partnerką. Dam sobie rękę uciąć, że takich osób jest jak na lekarstwo.

Cuckold to szansa na realizację tego planu.

O ile wcześniej para zmuszona jest do tego, by korzystać z kamery ustawionej czy też położonej w konkretnym miejscu, o tyle dwie osoby w akcji i trzecia bierna niwelują ten problem.

Bierny mężczyzna może sam być kamerzystą i nagrywać wszelkie igraszki, dając dużo większe pole do popisu pod kątem realizacji i późniejszego ewentualnego montażu.

Jak wejść w ten klimat?

W którymś ze źródeł przeczytałam, że cuckold jest fantazją naprawdę wiekową, gdyż pierwsze wzmianki o tym pojawiały się już w średniowieczu.

Może stać za tym biologia, czyli elementy zazdrości, a przez to rywalizacji o partnerkę.

Dokładamy do tego obecne czasy z rozwiniętą technologią (przez co jest o wiele prościej znaleźć trzecią osobę do relacji), podlane nadal mocnym tematem tabu i uzyskujemy fetysz, w którym wiele osób bardzo mocno „siedzi”.

Wnioskuję to m.in. po kilku konwersacjach, które wymieniłam zwłaszcza w ciągu ostatnich miesięcy.

Znam parę, gdzie to mężczyzna rozpoczął to wszystko.

Zaczęło się od pasa cnoty zakładanego po prostu dla funu raz na jakiś czas. Przeszło to w noszenie pasa 24/7. W końcu mężczyzna zaproponował żonie, czy nie chciałaby spróbować jednorazowego numerka na jego oczach.

Okazało się, że ten jeden raz był dla wspomnianego małżeństwa niezwykle podniecający, przez co kontynuują ten „proceder” nadal. Weszli w cuckold mocno na całego, trzecia osoba w ich związku za każdym razem musi być inna.

Innym razem to kobieta zaproponowała, by pójść o krok dalej w ich relacji. Proponowała, by rozpocząć życie w trójkącie – jednakże pierwotnie z dodatkową kobietą. Ostatecznie stanęło na mężczyźnie, a jej partner z pozycji aktywnej wycofał się do pasywnej, gdzie teraz jest wyłącznie obserwatorem.

Co para, to inny przypadek. Inne potrzeby, inne uwarunkowania życiowe, inne możliwości.

Czy cuckold jest dla każdego?

Absolutnie nie!

Choć dla jednej strony (nie ukrywajmy – kobiecej) w teorii brzmi to niczym spełnienie najskrytszego snu („mogę robić to z innymi, a także z moim facetem i wszystko bez konsekwencji?!”), to jednak nie zapominajmy o drugiej stronie.

Cuckold może zaistnieć tylko wtedy, gdy mamy dwie osoby. Dwie świadome osoby, które na własne ryzyko wpuszczają dodatkową osobę do związku.

Jestem wręcz przekonana, że cuckold może być gargantuicznym niszczycielem związku, jeśli pojawi się w nieodpowiednim miejscu i o nieodpowiedniej porze.

Jak ze wszystkim, każdy „bardziej rozbudowany” fetysz powinien być brany pod uwagę tylko przez osoby, które są świadome potencjalnych korzyści, lecz także liczą się z ryzykiem.

Zazdrość, zaborczość, pogorszenie relacji, rozpad związku, rodziny – to tylko niektóre spośród konsekwencji, jakie mogą spotkać tych, którzy niepotrzebnie zdecydują się na cuckold.

Cuckold – kilka słów na zakończenie

Każdy z nas dorasta, przyjmując pewne założenia dotyczące tego, jak powinien wyglądać związek.

W społeczeństwie często od najmłodszych lat uczymy się, że związek to relacja pomiędzy mężczyzną a kobietą, oparta na miłości, wzajemnym szacunku i lojalności.

Te tradycyjne wzorce przekazywane są nam przez rodziców, szkołę, kulturę popularną i szeroko pojęte społeczeństwo.

Jednak w miarę jak dojrzewamy i zdobywamy więcej życiowego doświadczenia, zaczynamy odkrywać, że nasze potrzeby, pragnienia i wyobrażenia na temat relacji mogą ulegać zmianom.

Te zmiany mogą być subtelne i ewolucyjne, ale czasami mają charakter bardziej radykalny, niemalże rewolucyjny.

Z biegiem czasu, każdy z nas przechodzi przez różne etapy życia, które mogą wpływać na to, czego oczekujemy od relacji.

Zmieniają się nasze priorytety, wartości, a także potrzeby emocjonalne i fizyczne. To, co kiedyś było dla nas wystarczające lub satysfakcjonujące, może z czasem przestać nam odpowiadać, co prowadzi do poszukiwania nowych dróg spełnienia.

W niektórych przypadkach te zmiany prowadzą do odkrycia pragnień, które mogą wydawać się niekonwencjonalne lub odbiegać od tradycyjnych norm społecznych.

Właśnie w takim kontekście zdarza się, że w życiu pary pojawia się trzecia osoba.

Wprowadzenie tej trzeciej osoby do związku, niezależnie od powodów, może stanowić ogromne wyzwanie dla wszystkich zaangażowanych stron.

To sytuacja, która wymaga dużej dojrzałości emocjonalnej, otwartości na dialog i głębokiego zrozumienia własnych uczuć oraz uczuć partnera.

Pojawienie się tej trzeciej osoby w relacji może być wynikiem wielu różnych czynników – od chęci eksploracji nowych aspektów seksualności, przez potrzebę emocjonalnej stymulacji, aż po pragnienie przeżycia czegoś nowego i ekscytującego.

Jednak nie można zapominać, że w tego typu sytuacjach targają nami niezwykle silne emocje.

Jesteśmy istotami rozumnymi, obdarzonymi zdolnością do refleksji i analizy, co pozwala nam na ocenę sytuacji pod kątem łańcuchów przyczynowo-skutkowych.

Zrozumienie, jakie konsekwencje mogą wynikać z naszych działań, jest kluczowe, by podejmować decyzje, które będą miały pozytywny wpływ na naszą relację oraz na nas samych.

W kontekście tego, czym jest cuckold, sytuacja staje się jeszcze bardziej złożona.

Jest to bowiem fetysz bardzo intensywny, który w sposób głęboki ingeruje w życie intymne i emocjonalne obu partnerów.

Może on prowadzić do skrajnych emocji, od głębokiego bólu i zazdrości, aż po nieoczekiwaną satysfakcję i spełnienie.

Dla niektórych osób, cuckold staje się źródłem niewyobrażalnej frustracji i cierpienia, wywołując uczucia zranienia, zdrady, czy nawet obniżenia poczucia własnej wartości.

Dla innych z kolei, ten fetysz może przynosić silne emocje związane z poczuciem kontroli, poddaniem się lub wręcz nowym sposobem wyrażania miłości i intymności w związku.

Należy podkreślić, że fetysz ten, jak i inne związane z nietypowymi formami seksualności, wymaga ogromnej dojrzałości, komunikacji i wzajemnego zrozumienia.

Warto, aby osoby zaangażowane w taki rodzaj relacji dokładnie przemyślały swoje potrzeby i granice, a także regularnie komunikowały się ze swoim partnerem, by upewnić się, że wszyscy uczestnicy relacji czują się komfortowo i są w pełni świadomi tego, co się dzieje.

Podjęcie takiej decyzji może mieć dalekosiężne skutki dla związku.

Z jednej strony, może to wzmocnić więź, otworzyć nowe możliwości eksploracji i zbliżyć partnerów do siebie w sposób, który wcześniej wydawał się niemożliwy.

Z drugiej strony, istnieje ryzyko, że wprowadzenie tak intensywnych emocji do związku, które związane są z zazdrością, rywalizacją czy poczuciem zranienia, może osłabić relację lub nawet doprowadzić do jej rozpadu.

W związku z tym, jeśli ktoś rozważa eksplorację takiego fetyszu lub jeśli jest w sytuacji, w której takie potrzeby się pojawiają, ważne jest, aby podejść do tego tematu z otwartością, szczerością i gotowością do prowadzenia głębokich rozmów.

Kluczowe jest również zrozumienie, że nie każdy związek jest w stanie sprostać takim wyzwaniom i że granice komfortu każdego z partnerów muszą być respektowane.

Ostatecznie, każdy związek jest unikalny i to, co działa w jednym przypadku, może być zupełnie nieodpowiednie w innym.

Ważne jest, aby każda para znalazła swoją własną drogę, która będzie odpowiadała ich potrzebom i wartościom, niezależnie od tego, jak nietypowe mogą się one wydawać.

Aczkolwiek…

Wyobraź sobie – zakładam, że jesteś żonatym mężczyzną w szczęśliwym związku.

Masz przed oczami następujący obraz…

Twoja żona jest obracana na lewo i prawo. Uprawia seks z obcym facetem w przeróżnych pozycjach. Odczuwa z tego powodu ogromną rozkosz, ciągle jęczy. Wcześniej specjalnie wystroiła się w seksowną bieliznę, niebotycznie wysokie szpilki, jest też w pończochach do pasa. Spędziła godzinę na robieniu mocnego makijażu – nie dla Ciebie, dla niego. A teraz widzisz na jej twarzy dzikie zadowolenie i prośby o więcej, o jeszcze, o mocniej. Jest w siódmym niebie.

I jak? Wykluczone?

A może jednak jest to dla Ciebie podniecające?

Odpowiedz sobie na to sam…

PS. Jeżeli interesują Cię „kulisy” takiej relacji, zapraszam do przeczytania wywiadu z rogaczem.

Spodobał Ci się ten tekst? Sądzisz, że moglibyśmy nawiązać jakąś współpracę? 😘 Skontaktuj się ze mną
Zostaw swój komentarz

Komentarze (20)
  • FanRajstop

    Nie wiem skąd ten brak aktywności w komentarzach, więc wyjdę przed szereg. Kolejny świetny tekst, mimo, że to nie moje klimaty przeczytałem z wielką przyjemnością! Niecierpliwie czekam na kolejne posty! 🙂

    • Fetysz Dama
       

      Dzięki za miłe słowa. 🙂 Jeśli chodzi o aktywność – fakt, ciekawa sprawa – zważywszy, że na priv powstało niemałe poruszenie.

  • cuck-wannabe

    Super, mi też w cuckold podobają się drobne gesty jak choćby zasugerowanie kobiecie bielizny na randkę z Kochankiem. A to tylko jeden pomysł, których mogą być tysiące. Dlatego cuckold to może być strzał w dziesiątke dla par które szukają urozmaiceń. I wreszcie ten klimat. Jest nieporównywalny z niczym innym, budowanie napięcia przez cały tydzień czekając na Jej randkę w weekend? Obłęd.

    • Mąż i żona
       

      Razem z żoną odkryliśmy, że to nas kręci. Jednak do tego potrzebna jest 200 % chemia i zgoda oraz miłość między małżonkami no i zaufanie. Żona ma ogromne potrzeby,a ja nie mogłem wyrobić (nie to żebym jej nigdy nie zaspakajał), teraz wiem, że się może spełniać i doładować swoją baterię… Korzystamy też z pasa cnoty, więc możliwość dojścia mojego jestem ograniczona a już finału w niej, stała się swego rodzaju rarytasem. Jak wiemy rarytasy lepiej jednak smakują 🙂

    • Fetysz Dama
       

      No proszę, bardzo ciekawie. 🙂

  • Mąż i żona

    Dodam jeszcze, że będąc w związku cuckold, dałem się zdominować całkowicie swojej kobiecie i uważam, że taki związek jest trwalszy i szczęśliwszy, gdy jesteśmy skoncentrowani na jej przyjemności. Bardzo często faceci zgrywają macho, każdy ma się za super kochanka. Niestety rzeczywistość jestem zupełnie inna, i macho okazują się być szybko strzelającymi rewolwerami… mało, który skupia się na orgazmie kobiety. Wtedy często latami zaniedbana kobieta zdradza i związki się rozpadają.Czasem więc warto będąc świadomym swoich ograniczeń, mając temperamentną kobietę warto pozwolić spełniać jej się czysto erotycznie. Zyskują wtedy obie strony, rozbudzona i spełniona kobieta nie stroni od swojego rogacza i oboje mają dużo radości w łóżkowych sprawach.

    • Fetysz Dama
       

      A mógłbyś napisać więcej na temat spotkań Twojej kobiety z innymi mężczyznami? Mało jest tego typu treści w polskim internecie, a Twoje doświadczenia byłyby niezwykle cenne.

  • Artur

    Witam Panią , ciekawie opisała Pani fantazje cuckold , będąc w takim związku czytałem z ciekawością , dodał bym ,że nie poruszyła Pani w tym temacie elementu ,,czyszczenia żony” , Zdaję sobie sprawę ,że jest to praktyka bardzo kontrowersyjna i rzadka ale spotykana w małżeństwach cuckold

    • Fetysz Dama
       

      Istotnie, niektóre pary dodają również i tę aktywność do relacji typu cuckold. Aczkolwiek mam wrażenie, że w zdecydowanej większości jest to fantazja pochodząca z filmów, a nie z życia. 😉

    • Mąż
       

      Droga Fetysz Damo :), napalony rogacz, który często ma zakładany pas cnoty na wyjścia hotwife do kochanka lub uczestnicząc w trójkącie ma ten pas i często nosząc taki pas już od tygodnia,jest gotowy na wiele :),. Dużo zależy od hotki, jeśli ja to kręci to wątpię aby rogacz nie uległ i nie wyczyścił swojej Pani. Rogacz zazwyczaj ma dostęp do seksu z hotka od święta lub w ogóle, wprawiony jest za to w zaspakajanie jej oralnie.

    • Mąż
       

      Droga fetysz damo, wielu rogaczy nosi pas cnoty na stałe lub w trakcie i długo przed aktywnością żony z kochankiem, jest więc tak napalony , więc więc wystarczy, że hotka sobie tego zażyczy i Rogacz zrobi to bez mrugnięcia okiem.

  • Jagoda

    Czytając ten artykuł mam przed oczami mojego partnera, wszystko 1:1 Pierwszy raz jestem w takim związku i dopiero wkraczam w ten świat. Czasami jego perwersyjność mnie szokuje, ale kocham go i fascynuje mnie zarazem. Robię rzeczy, które kiedyś nie przyszłyby mi do głowy.

    • Fetysz Dama
       

      Ciekawe. Chciałabyś jakoś poszerzyć ten temat, uchylić rąbka tajemnicy? 😉

  • PaźKrólowej

    Moim zdaniem Cuckold to najwyższy poziom oddania i posłuszeństwa wobec Hotwife. Udowodnienie, że potrzeby mojej Pani, których nie jestem w stanie zaspokoić, są ważniejsze niż zazdrość i męska duma.
    Mamy z żoną kilka zaufanych osób ze względu na strach przed złapaniem czegoś, ale też tych którym nie przeszkadza, że to ja ich „przygotowuję ustami” do akcji. Moją żonę bardzo podnieca ten widok i nie tylko ten..

    • Fetysz Dama
       

      Wow! 🙂

    • PaźKrólowej
       

      Kobiety nie powinno się ograniczać, inaczej nie rozkwitnie ;P

  • Całujący

    Może to być zbyt odważne dla niektórych. Ale np. mając biseksualna partnerkę i pozwalać jej, żeby zadowalała się z kobietami będąc skrępowanym, to czemu nie? To też trzeba się dobrze dobrać. Oddać jej władzę nad swoją męskością, gdy oda robi co jej się podoba i przynosić im kawę i wysłuchiwać marudzenia i pieścić stopy itd. to może być dobre doświadczenie

  • Talib

    Lubię

  • Mateo

    Od dłuższego czasu myślę o takim związku. Niestety każda kobieta z którą byłem nie chciała się w to wkręcić, mimo że próbowałem wielu sposobów. Chciałbym znaleźć kiedyś taki ideał. Pozdrawiam i świetny blog 😉

  • Robert

    A ja szukam hotki i chciałbym zostać rogaczem